Etykiety

sobota, 25 lutego 2012

Makijaż z lat 50-tych

       Lata 50-te, okres powojenny, pozwolił na relaks, elegancję, szyk. Tutaj można było bardziej eksperymentować z makijażem i strojem. Jasne cery pozostały, a może nawet były jeszcze bardziej świetliste niż w latach 40-tych, ze względu na duży wpływ filmów z Hollywood. Brwi jeszcze bardziej naturalne, grubsze. Usta też pozostały czerwone. ( Firma Besame produkuje pomadki w kolorach modnych właśnie w tamtych  latach)
       Kreska na powiece była grubsza, mocniejsza, bardziej wygięta do góry. Powieki zaznaczane były cieniami, często w odcieniach błękitu i turkusu. Pod łukiem brwiowym malowano skórę jasnym cieniem, który pięknie wydobywał i podkreślał kształt lini brwi. Niezwykle modne stały się wówczas kocie okulary.
       Manicure half moon był tutaj już trochę mniej popularny, często paznokcie pokrywano lakierem w całości. Zrezygnowano też z fikuśnych kolorów lakierów na rzecz czerwieni i różu.
        Zapomniałam też dodać, że zarówno w latach 40-tych i 50-tych (a zwłaszcza 50-tych) na topie było podkreślanie oczu za pomocą sztucznych rzęs:)





Makijaż w stylu lat 40-tych

       Makijaż z lat 40-tych jest najbardziej popularny wśród naszych współczesnych pin-up i pasjonatów stylu vintage oraz rockabilly.
       To były czasy wojny, kiedy kobiety nie miały czasu na dbanie o wygląd. Liczyła sie wtedy naturalność. Podkreślane były głównie usta czerwoną szminką i rzęsy, na wieczór bardziej dbano o brwi i kreski na powiekach. Sposób malowania twarzy był dość nietypowy, bo najpierw twarz pokrywano fluidem/kremem w odcieniu ciemniejszym i cieplejszym od naturalnego, potem zaś makijaż wykańczany był pudrem jaśniejszym od naturalnego odcienia cery.
       Cienie do powiek w latach 40-tych praktycznie nie były wykorzystywane, ewentualnie na wieczó,r ale tylko w neutralnych barwach, szarościach, brązach mocno roztartych, by były prawie niewidoczne. Czytałam też gdzieś kiedyś, że kobiety smarowały powieki wazeliną.
       Brwi były już grubsze i naturalniejsze, niż w latach 30-tych, kiedy to zaznaczano je cienką linia kredki, bądź w ogóle je golono.
       Usta oczywiście obowiązkowo czerwone...różne odcienie czerwieni: z dodatkiem pomarańczu, wiśni, koralu, różu.
       No i przyszedł czas na paznokcie. Oczywiście obowiązkowo half moon. Większośc z nas od razu ma przed oczami czerwony lakier, otóż nie tylko ten odcień paznokci był wtedy popularny. Stosowano wtedy również kolor żółty, fioletowy i czarny.




       A to odcienie pomadek z tamtych lat:

Bill Medcalf

       Moimi ulubionymi artystami malującymi pin-up girls są oczywiście Rolf Armstrong i Gil Elvgren, a zwłaszcza Armstrong, ponieważ jego styl malarski różni się od innych, jest wyjątkowy, oryginalny i tajemniczy. Nie będę jednak rozpisywać się na ich temat. Idealnie zebrane informacje o tych malarzach znajdziecie na blogu Pin-up Candy i na innych stronach internetowych.
       Dzisiaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na innego, równie wyjątkowego artystę, choć nie tak płodnego i popularnego jak dwaj poprzedni. Bil Medcalf 18 marca 1946 roku dołączył do kadry artystów w Brown & Bigelow w nadziei, że uzyska cenne wskazówki i nauczy się czegoś od jego idoli - Gila Elvgrena i Normana Rockwella. Jego marzenie się spełniło. Tego samego roku, podczas świątecznego przyjęcia miał on przyjemność poznać obu panów. Zamiast wskazówek, surowej korekty i poprawek zetknął się z samymi komplementami i podziwem. Obaj artyści nie mogli się nadziwić, w jaki spośob Medcalf uzyskiwał w swoich pracach taką świetlistość.
       W 1947 roku Bill namalował dla firmy produkującej opony Kelly-Springfield's Celebrity Tires obraz przedstawiający piękną dziewczynę podczas spaceru z psem na tle sportowego samochodu.

      Po pewnym czasie namalował kolejne dzieło (moje ulubione) dla Dorman Products - producentów części samochodowych. Ta praca przedstawiała równie piękną dziewczynę z psem na pikniku siedzącą koło samochodu.

       Od 1940 do 1941 roku Medcalf pracował w wydziale sztuki Biura Stanów Zjednoczonych Skarbu Grawerowania.
       Podczas swojej kadencji w Brown & Bigelow, Medcalf najpierw pracował w siedzibie firmy, później zaś w jego domowym studiu na przedmieściach St Paul, gdzie pod ręką miał najlepszych modeli - rodzinę i sąsiadów:)
      Jego największym bestsellerem i sukcesem stał się obraz przedstawiający piękną kobietę w bieliźnie nocnej tuż po przebudzeniu.


Bo kobiet jest więcej...

                                                     pastele + złoty papier + marker + ps