Etykiety

niedziela, 4 marca 2012

Cry baby

      "Cry baby"....jeśli ktoś nie widział jeszcze tego filmu, to natychmiast powinien nadrobić straty. To mój ulubiony musical utrzymany w stylu z lat 50-tych. Wielbiciele muzyki, mody i klimatu z tamtych lat na pewno się nie zawiodą. Oprócz podziwiania  mody, pięknych samochodów i boskiego Deppa, możemy nacieszyć uszy także znakomitym soundtrackiem. Johnny nie dość, że popisał się znakomitą grą aktorską, tańcem, to jeszcze i wyjątkowym talentem muzycznym. Cały film przesycony jest bardzo charakterystycznym humorem, który według mnie dodawał mu tylko uroku. Gorąco polecam!









Cry-Baby - "Please Mr. Jailer" -  to trzeba po prostu obejrzeć i wysłuchać:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz